Juarez, w którą się wcielam, to jedyna kobieta w grupie
świnek morskich, których zadaniem jest uratowanie świata. W oryginale słyszymy
głos Penélope Cruz, z jej charakterystycznym hiszpańskim akcentem. My kompletnie
od tego uciekamy, ale chcemy, by polska Juarez była kokietką, która bawi się
mężczyznami - zdradza aktorka. - Nie wszyscy lubią świnki morskie, ale Juarez
walczy z tymi uprzedzeniami, także autorefleksyjnie i komediowo. Moja bohaterka
wypowiada np. taką kwestię: Na pewno nie można na mnie dostać spodni biodrówek.
Ma w sobie dużo autoironii, wie, że nie jest idealna, ale i tak z uporem
kokietuje kolegów." Aktorzy często przyznają, że decydując się na dubbing,
robią prezent swoim dzieciom. Czy Anna Przybylska kierowała się także chęcią
sprawienia przyjemności pociechom? - "To moje pierwsze aktorskie zadanie
dubbingowe - mówi. - Bardzo się ucieszyłam z tej propozycji jako mama dwójki
dzieci. To spełnienie ich i moich marzeń. I dodaje: - Kiedy dubbinguję film,
myślę o tym, jak odbiorą mnie moje dzieci. Jestem przekonana, że gdy założę
aktorską maskę świnki morskiej, będę dla nich zdecydowanie bardziej wiarygodna.
Chciałabym, żeby moim dzieciom się to spodobało" - kończy.
O tym czy się to Ani Przybylskiej udało przekonamy się już 14 sierpnia
kiedy na nasze ekrany kin wejdzie "Załoga
G" w polskiej wersji językowej.