Strona Główna  |  FAQ  |  Kontakt  |  Mapa Strony  

BAZA ZDUBBINGOWANYCH FILMÓW :  A   B   C   D   E   F   G   H   I   J   K   L   M   N   O   P   Q   R   S   T   U   V   W   X   Y   Z   1-9


HARRY POTTER I CZARA OGNIA (listopad 2005)

Harry Potter i czara ognia

Wspaniałe książki "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" oraz "Harry Potter i Komnata Tajemnic" przerobione zostały na kiepskie filmy, które dodatkowo zabijał polsku dubbing: źle dobrane głosy bohaterów uprzykrzały oglądanie filmów wielu osobom.
Kiedy nadszedł "Harry Potter i więzień Azkabanu", a do polskich kin wpuszczonych zostało ponad sto kopii filmów z dubbingiem, fani ponownie zaczęli kręcić nosem. W tym wypadku coś się jednak zmieniło: film był zaskakująco dobry, dubbing był już nieco lepszy. Idąc na "Czarę Ognia" miałem nadzieję, że będzie jeszcze lepiej, ale niestety srodze się zawiodłem - to najgorszy, po "Kamieniu Filozoficznym", dubbing do całej powstałej dotychczas serii o Harrym Potterze.

Mamy tutaj do czynienia ze swego rodzaju paradoksem: dzieci, które podkładały głosy Harry'emu, Hermionie i Ronowi w "Kamieniu Filozoficznym", w 2005 roku brzmią już w miarę odpowiednio do swoich ról. Niestety, jeżeli zaczęły zgadzać się głosy, coś nie wyszło z kłapami: czasami polskie kwestie nie pokrywały się z ruchami ust aktorów. Jednak tylko głosy głównej trójki oraz kilku profesorów - Snape'a, McGonnagall i Dumbledore'a - dobrano dobrze w "Czarze Ognia". Wielkim błędem było zatrudnienie do dubbingu dwóch gwiazd, Bohdana Łazuki i Andrzeja Grabowskiego: są to osoby, które każdemu widzowi już się z kimś kojarzą, dlatego słuchając ich głosów w kinie, możemy mieć dziwne skojarzenia. Kiedy słyszałem Barty'ego Croucha przemawiającego głosem Łazuki, w głowie słyszałem słowa Szefa z filmu "Chłopaki nie płaczą" cyt. " A może ty się jeszcze, kurwa, zajmiesz hodowlą jedwabników?" Natomiast kiedy słuchałem Moody'ego-Grabowskiego, przed oczyma stawał mi oglądający telewizję jełop z puszką mocnego fulla w ręku, ewentualnie po głowie kołatały mi się słowa: Zagramy w "to, co widzę"?
Sporym minusem polskiego dubbingu jest także jakość jego tłumaczenia: mamy tu wiele zmian względem oryginału, aby dopasować słowa do ruchu ust aktorów. Niestety, nie wyszło, bo - jak już mówiłem - kłapy czasami się nie zgadzały. Polacy postanowili chyba też nieco rozładować mroczną atmosferę, dodając od siebie kilka żartów, jak na przykład słowa Hagrida: Jeszcze se kupiłem grzebień w kiosku czy dialog Hermiony i Rona: - Jak mam mu to powiedzieć? / - Po polsku! Żałosna i tandetna zagrywka, dodatkowo psująca radość z oglądania filmu. Innym mankamentem jest brak konsekwentności: raz mówi się sedrik, durmsztrand, innym razem z kolei cedrik, durmstrang. Wiele osób ma także zastrzeżenia co do szo szang czy łislich (swoją drogą, to ciekawe, bo w dubbingowanym na język polski "Harrym Potterze" spotkać można kilka wersji nazwiska Weasley: łisli, łesli, łeslej, łasli, łaslej, ale nigdy nie powiedziano poprawnie: łizli).
Tym, co najbardziej w dubbingu mi się nie spodobało, jest jego sztuczność i nienaturalność. Poruszająca serca widzów scena, w której płaczący i wznoszący okrzyki rozpaczy Amos Diggory klęczy na murawie, obejmując w ramionach martwe ciało swojego jedynego syna, jest poruszająca tylko w wersji angielskiej: w polskiej wersji pan Diggory drze się jak zarzynana krowa, przez co widzowi najzwyczajniej w świecie chce się śmiać. Nie ma mowy o wzruszeniu, jakiejś głębokiej emocji!
"Harry Potter i Czara Ognia" to genialny i piękny film, ale nie wtedy, gdy ogląda się go z polskim dubbingiem. Twórcy polskiej ścieżki odebrali polskim widzom część przyjemności płynącej z oglądania, serwując nam obrzydliwą, mało naturalną i pełną błędów wersję z dubbingiem. Jeżeli masz okazję, wybierz się na wersję z napisami. "Harry Potter" z dubbingiem nigdy nie zachwycał i prawdopodobnie nigdy nas nie zachwyci. Ta seria potwierdza regułę, że jednak nie ma to jak napisy! Miejmy nadzieję, że polski Warner Bros. w końcu się opamięta, a "Zakon Feniksa" będziemy oglądali wyłącznie z polskimi napisami, a dubbing dodany zostanie jako ciekawostka w wersji na DVD.
Zrecenzował : Jacek

opracowanie i treść ©2011 - Michał Culek | kontakt

projekt: www.atcsites.com