Strona Główna  |  FAQ  |  Kontakt  |  Mapa Strony  

BAZA ZDUBBINGOWANYCH FILMÓW :  A   B   C   D   E   F   G   H   I   J   K   L   M   N   O   P   Q   R   S   T   U   V   W   X   Y   Z   1-9


HARRY POTTER I INSYGNIA ŚMIERCI - CZĘŚĆ 2 (listopad 2011)

Harry Potter i Insygnia Śmierci

Harry Potter i Insygnia Śmierci to już finał opowieści o niezwykłym czarodzieju, Hogwarcie, czarnych mocach i magicznym świecie. Film jest zaskakująco dobry i znakomicie oddaje smak książki. To chyba jedyna część przygód Harry'ego, która została tak dokładnie zekranizowana. Ale zajmijmy się polskim dubbingiem, bo jest czym.
Reżyserią polskiej wersji językowej zajęła się Agnieszka Matysiak. Dialogi napisała Barbara Robaczewska. Na liście płac znalazło się wiele aktorskich nazwisk, które od dawna goszczą w realizacjach poszczególnych części powieści.
Wiadomym jest, że film ludzki to dla dubbingowców nie lada wyzwanie. Aktorów trzeba idealnie wpasować w postaci i zagrać od nowa, po polsku. To niełatwe zadanie przede wszystkim dla reżysera polskiej wersji filmu. Bo aktorów trzeba wybrać, to jedno, ale też i ich odpowiednio poprowadzić, by widz poczuł naturalność i zgranie z postacią. Wydawać by się mogło, że po tylu latach nagrań HP, proces ten powinien być już tylko formalnością, a aktorzy zaprawieni w boju. Jednak... tak niestety nie jest. Polski dubbing Harry'ego jest sztuczny i zupełnie nie klei się z wersją oryginalną. Brakuje tej naturalności, a brak oryginalnego, brytyjskiego akcentu każdej postaci, po prostu psuje odbiór filmu. Nie twierdzę, że to jakaś ogromna tragedia, ale wymagający widz nie zaakceptuje tego i będzie marudził.
Aktorzy Harry'ego - Alan Rickman, Ralph Fiennes, czy nawet Daniel Radcliffe, to charyzmatyczne postaci, których każde wypowiedziane słowo jest dopracowane w 100% i ma to coś. Polski dźwięk nie oddaje tego klimatu, budując sztuczną otoczkę większości scen. To nie te emocje, nie ta treść. Mariusz Benoit jako Snape jest po prostu nieadekwatny to granej postaci. Stara się oddać charakter roli, ale nigdy nie doścignie oryginału. Brakuje głębi głosu i charakterystycznej barwy Rickmana. Podobnie Jonasz Tołopiło jako Harry, Dorota Segda, jako Bellatrix, Artur Dziurman jako Lucjusz Malfoy czy Wiesław Komasa jako Lord Voldemort. To znakomici aktorzy, ale w Harrym czegoś zabrakło.
Na pochwałę zasługują Wojciech Duryasz w roli Albusa Dumbeldora i Asia Kudelska w roli Hermiony. Polska Hermiona od początku była świetnie poprowadzona. Bardzo naturalna postać, szczera, z odpowiednimi emocjami i modulacją. Pan Wojciech również. To prawdziwy Dumbeldore. W retrospekcji Snape'a odnosi się wrażenie słuchania oryginału. Wielkie brawa!
Jeszcze kwestia zgrania dźwięku. Dialogi są za ciche w odniesieniu do dźwięku tła, co sprawia, że oglądanie filmu jest możliwe, jeśli dzierży się w dłoni pilota od telewizora z palcem ustawionym na przycisku "volume". Znakomita kompozycja ścieżki dźwiękowej rekompensuje jednak te niedogodności.
I na tym chyba koniec, bo nie chodzi o to, by krytykować, ale budować opinię. Sądzę, że każdy wielki fan Harry'ego niestety negatywnie odniesie się do polskiej wersji językowej filmu, a szkoda, bo dubbing w naszym kraju jest już naprawdę na wysokim poziomie. W filmach ludzkich również. Ale nie w Harry'm P.
pozdrawiam madzia-cuperek

opracowanie i treść ©2011 - Michał Culek | kontakt

projekt: www.atcsites.com