Strona Główna  |  FAQ  |  Kontakt  |  Mapa Strony  

BAZA ZDUBBINGOWANYCH FILMÓW :  A   B   C   D   E   F   G   H   I   J   K   L   M   N   O   P   Q   R   S   T   U   V   W   X   Y   Z   1-9


ZAPLĄTANI (listopad 2010)

Zaplątani

Dlaczego tak bardzo lubimy filmy animowane ? Dlatego, że Disney to mistrz gatunku. Roszpunka, a właściwie Zaplątani to najnowszy pełnometrażowy film Disneya, który właśnie wchodzi na ekrany polskich kin. Zaznaczam, że polskich, bo o polskim dubbingu będzie mowa.
Roszpunka to piękna, długowłosa księżniczka, więziona w wieży przez złą czarownicę Gertrudę. Pragnąca poznać świat dziewczyna, ucieka potajemnie i ukrywa się przed przybraną matką. Roszpunka chce spełnić swoje marzenia. Na drodze przygody staje złodziejaszek Flynn Rajtar. Od początku tych dwoje ma się zdecydowanie ku sobie. Wspólnie stawią czoła przygodzie, a będzie się działo.
Zaplątani to historia mocno muzyczna i wesoła, ale też i wzruszająca. Nie znajdziecie tu kolejnej dostawy dziwnie zabawnych polskich dialogów, skierowanych w stronę polityki, czy głupich żarcików, w podtekście okrążających dzieci, by wpaść do głowy rozbawionym rodzicom. To naprawdę porządna i piękna historia, nie tylko o miłości, ale i o spełnianiu marzeń, poczuciu własnej wartości, a także sile kłamstwa.

Przyjrzyjmy się polskim głosom.
Disney chyba zaufał Wojtkowi Paszkowskiemu, bo to kolejny dubbingowy film w jego reżyserii. Niestety, choć próbowałam, nie znajduję słów krytyki. Role zostały obsadzone znakomicie. Każdy z aktorów jest doskonale wpasowany w swoją postać rysunkową. Tym razem postaci tych nie było zbyt wiele, co tym bardziej zawęziło pole wyboru ostatecznej obsady i chyba pozwoliło na naprawdę przemyślany wybór.
Polskie dialogi napisał Jakub Wecsile. Tutaj mam podobny problem, co z reżyserem i krytykę odsuwam na bok. Tekst jest po prostu znakomity. Nie ma tu kiepskich i mało śmiesznych żarcików. W zamian dostajemy zabawne i lekkie dialogi, a ciekawa intonacja głosów aktorów, potęguje zabawność towarzyszących dialogom sytuacji. Jest kilka majstersztyków słownych, ale o tym przekonajcie się sami, bo szkoda psuć niespodziankę, wykładając wszystko na talerz.
Montaż dźwięku również zasługuje na pochwałę, bo każdy kłap, czy to mówiony, czy śpiewany jest kłapem właściwie zintegrowanym z doskonale napisanym i wypowiedzianym tekstem.
Na koniec tego wstępu, wielki ukłon w stronę oprawy muzycznej filmu. Piosenki są lekkie i łatwo wpadają w ucho, bardzo melodyjne i zwiewne. Wielkie brawa dla znakomicie śpiewającej Katarzyny Popowskiej o łudząco podobnym głosie do Julii Kamińskiej, która wcieliła się w mówioną postać Roszpunki.
Roszpunka to druga duża dubbingowa rola Julii Kamińskiej. Dawno nie słyszałam tak dobrego i świeżego dubbingu. Ciekawostką jest to, że Julia doskonale koreluje z postacią rysunkową, dubbingując integruje się z mimiką postaci rysunkowej. To bardzo rzadkie w dubbingu, ale cenne i przyjemne dla ucha, bo ogromnie podnosi wiarygodność granej przez aktora postaci. Roszpunka jest wesołą dziewczyną, lekko szaloną, odważną i uczuciową. Taka właśnie jest grana przez Julię postać.
Rajtar to kolejna rola Macieja Stuhra. Tutaj nie powiem nic nowego, bo Macieja Stuhra znamy już doskonale. Od wielu lat pracuje głosem i nigdy nie zawodzi. Tak też jest i tym razem. Rajtar jest zawadiackim młodzieńcem, niecnym złodziejaszkiem. Początkowo nie poznałam znajomego głosu, który tym razem wydaje się być wyższy o ton. Modulacyjny zabieg odmłodził nieco Pana Stuhra i zdecydowanie pomógł granej przez niego postaci.
Roszpunka, Rajtar i......... jest jeszcze Gertruda, w tej roli fantastyczna Danuta Stenka. Pani Danuta nie dubbinguje zbyt często, dlatego gdy usłyszałam, że zagra tą akurat postać, nie wróżyłam Gertrudzie świetlanej przyszłości. Jakże ogromne było moje zaskoczenie, gdy Gertruda pierwszy raz otwarła swe złowieszcze usta. Pani Danuto, to majstersztyk w każdym calu! Postać idealnie zagrana, wredna do granic możliwości, samolubna, zachłanna, stara kombinatorka. Zmiany modulacyjne i częste przeskakiwanie z wysokich tonów na niskie, doskonale oddają charakter tej postaci. Mój zachwyt jeszcze długo nie ucichnie. To, z czystym sumieniem mówiąc, najlepiej zagrana postać w Zaplątanych. Wielkie brawa. Co ja mówię... ogromne brawa.
Na koniec kilka drugoplanowych, ale równie świetnie zagranych postaci. Mirosław Zbrojewicz w roli braci Karczybyków, to kolejna mroczna odsłona głosu Pana Mirosława, ale przy takich warunkach nie ma on chyba wyboru. Takich aktorów także nam potrzeba. A tuż obok doborowe i doskonale znane naszym uszom, wyszkolone dubbingowe towarzystwo, tym razem z karczmy, czyli Nochal Grzegorza Pawlaka, Haczyk Jacka Czyża, Władimir Jakuba Szydłowskiego i Amor Wojtka Paszkowskiego. Panowie dali fantastyczny popis swoich umiejętności wokalno-aktorskich. Scena w karczmie zasługuje na miano najśmieszniejszej w filmie.
I jeszcze Miłogost Reczek, w roli kapitana straży dworskiej. Takiego akcentu niemieckiego dawno nie słyszałam. Nieco gardłowo, ale z lekką francuszczyzną na końcu języka. Trochę dziwnie to brzmi. Pomysł był, z realizacją już gorzej. Chyba poszłabym jednak w stronę Francji.
And last but not least, czyli koń Maximus, niesamowity bohater Zaplątanych. Tyle. Po prostu musicie zobaczyć go w akcji.
I tym miłym akcentem podsumuję tą jakże zaplątaną recenzję.
Zaplątani to nie tylko zabawna i sympatyczna opowieść. To nastrajająca bardzo pozytywnie, znakomita rozrywka dla całej rodziny. Mocno wyczesana komedia, dosłownie. A gdyby mało Wam było tej zaplątanej przygody, na miły koniec opowieści, zaśpiewa dla Was z ekranu Julia Kamińska, a wesoła melodia piosenki "Każdy chciałby tak mieć" będzie Wam towarzyszyć na długo po wyjściu z kina.
Gorąco polecam.
pozdrawiam, madzia-cuperek

opracowanie i treść ©2011 - Michał Culek | kontakt

projekt: www.atcsites.com