STRONA GŁÓWNA
Recenzje filmów
(50 recenzji)
ŻÓŁWIK SAMMY (wrzesień 2010)
'Żółwik Sammy' to pierwsza pełnometrażowa produkcja animowana, którą przygotowano w technologii 3D. Muszę przyznać, że jakość obrazu w połączeniu z efektem trójwymiarowych okularów jest niesamowita. Kreska jest fantastyczna, kształty, kolory, postaci, tło, wszystko. Całości dopełnia świetnie dobrany soundtrack. Melodie znane, a jakże porywające, idealnie wpasowane w sceny.
Tytułowy żółwik to główny bohater tej opowieści. Od małego nic nie układa się po jego myśli. Jest trochę takim przysłowiowym fajtłapą. Nie radzi sobie. Los sprawia, że z opresji wybawia go za każdym razem mały łut szczęścia i tak, nasz przesłodki bohater wciąż wychodzi z opałów obronną ręką, płetwą... co właściwie mają żółwie? ;) Nie chcę zdradzać szczegółów i spoilerowych atrakcji, bo film naprawdę warto zobaczyć i to całą rodziną. Tak, tak, nie wstydźmy się. My dorośli także lubimy takie historie.
Przejdźmy więc może do polskiego dubbingu w tym filmie. Reżyserem tej opowieści jest dobrze już nam znany Wojtek Paszkowski. Dialogi napisał równie popularny w świecie dubbingu Jakub Wecsile. Dobór obsady do takiego filmu, to rzecz ogromnie ważna, bo przecież widz-odbiorca tej tematyki to najlepszy krytyk filmowy. Jeśli dzieciaki nie nudzą się w kinie, możemy być pewni, że film został zaakceptowany, a tym samym i dubbing, bo co zrobilibyśmy bez niego. Wyobrażacie sobie maluchy, którym siedzący obok rodzice czytają chóralnie napisy z ekranu? Tak nie może być! I właśnie po to mamy dubbing. Zawsze cieszy mnie fakt, jeśli pozytywnie mogę ocenić film, pod tym właśnie względem, a 'Żółwik Sammy' zasługuje na same pochwały. Samą historię już chwaliłam, pomysł także, więc przejdźmy do polskiej odsłony tego filmu, już tak na serio.
Reżyser polskiego dubbingu zadbał o to, by dobrana odsada spełniła swoje zadanie. Każda z postaci, wyjątkowo, idealnie pasuje do kreskowej roli.
Znany nam z 'Odlotu' Kacper Cybiński, wciela się tym razem w postać małego Sammy'ego. Kacper ma bardzo charakterystyczną barwę głosu, taką nieporadną, z lekką chrypką, mocno chłopięcą. Doskonale współgra to z naszym małym bohaterem, który jest taki troszkę nieporadny. W dorosłego Sammy'ego wcielił się natomiast Grzegorz Drojewski. Tutaj słów nie potrzeba. Doskonała robota. Wszystko dopracowane w najdrobniejszym szczególe, głos idealny, lekko zagrane. I trzeci żółw - stary Sammy, już dziadek, również narrator opowieści. W tej roli niezawodny Adam Ferency. Głos Pana Adama jest bardzo spokojny, przyjemny i ciepły, bardzo zaciekawia widza.
Jacek Król, czyli kot François to chyba najlepsza głosowo rola w "Żółwiku...". François to kot wyłowiony z Sekwany przez obecnych właścicieli, "Zielonych" de facto. Mówi, jak przystało na Francuza, z typowym akcentem i tylnym "r", wtrącając francuskie, aczkolwiek bardzo miłe dla ucha słówka. Świetny humor postaci, świetnie zagrany.
I jeszcze Karola - Justyna Bojczuk. Pierwszy raz usłyszałam głos tej młodej aktorki w Teatrze Muzycznym Roma w spektaklu 'Akademia Pana Kleksa', w którym grała Rezedę. Bardzo ładny, młody głos. Minęło kilka lat i usłyszeliśmy Justynę w dubbingu. To już kolejna rola i proszę, kolejna niespodzianka, bardzo dobry, młody, wreszcie nowy głos. Justyna potrafi być delikatna i dziewczęca zarazem, ale też i dziecinna. To bardzo ważne i cenne, bo modulacja to sztuka, a jeśli jest dobra, to pole do realizacji jest szerokie. Jestem pod wrażeniem.
Na koniec celebrity polskiej obsady "Żółwika...", czyli Iza Miko w roli, walczącej o naszą planetę, Flory. Muszę przyznać, że spodziewałam się klapy, bo jednak aktorzy dorywczo występujący w dubbingu, zazwyczaj nie za dobrze radzą sobie w studio. Miłe zaskoczenie, bardzo sympatyczna dla ucha postać. Delikatny głos, doskonale korelujący z pacyfką. Brawo!
"Żółwik Sammy" to film dla całej rodziny. Gorąco polecam.
pozdrawiam, madzia-cuperek