styczeń2006

Opowieści z Narnii : Lew, Czarwonica i Stara Szafa

Dzisiaj, czyli 4 stycznia roku pańskiego 2006 przyszło mi udać się na pokaz przedpremierowy nowego wytworu Walden Media i Walt Disney Pictures 'Opowieści z Narnii'. Oczywiście, jak to w naszym pięknym kraju bywa, tego typu produkcje są od razu dubbingowane. Czy dobrze wyszło naszym rodzimym studiom, czy też nie - opiszę to poniżej. Rozpocznę pesymistycznym akcentem, czyli minusami naszego tłumoczenia. Na samym początku rozbił mnie głos Łucji - widać, dziewczynka koło 7, 8 lat (w rzeczywistości 10!), już nie skrzecząca (raczej) swym głosem. Jednak według mnie idiotyzmem jest podkładać jakieś 6-letnie dziecko, które ma głos jakby ledwo co nauczyło się mówić. Również Edmund nieco mnie rozczarował. Mniej, ale zawsze. Po prostu nie pasuje mi dośc wysoki chłopięcy głos do gościa, który ma na oko 12 lat. W dodatku profesor miał barwę głosu fanatycznego alchemika. Lew był za to zbyt nostalgiczny.

No to teraz to co lubimy najbardziej - zalety. Na pierwszym miejscu należy wymienić fenomenalną rolę Krzysztofa Kowalewskiego w roli bobra - na ekranie wyglądało, jakby panowie producenci robili tą postać tylko pod naszego aktora. Również pani bobrowa wywiązała się z oczekiwań. Także Danuta Stenka jako Królowa dobrze się spisała, choć na początku myślałem że nie jest to rola dla niej. Cała reszta również bez zarzutu.
Podsumowując, większość aktorów dobrano trafnie i dubbing stoi na dobrym poziomie. Poza wyżej wymienionymi wadami nie mam dubbingowi 'Opowieści' nic do zarzucenia. Oby do 2007, kiedy to zobaczymy 'Opowieści z Narnii : Książę Kaspian'.
Napisał : Andzior