wrzesień2005

Wojciech Paszkowski

Przedstawiam wam sylwetkę Pana Wojciecha Paszkowskiego, aktora Teatru Rampa, który w swoich kreskówkach wcielił się m.in w Kurczaka ze znanej większości kreskówki "Krowa i Kurczak".

1. Jak się zaczęła Pana przygoda z dubbingiem.
Po raz pierwszy do pracy zaprosiła mnie Miriam Aleksandrowicz. Jak to zwykle bywa na początku były to tzw. gwary i epizody. Wtedy Misia (bo tak ją nazywamy) reżyserowała kolejną część Asteriksa.

2. Czy w każdym castingu do filmu dubbingującego pański głos uzyskiwał akceptację reżysera dubbingu ?
- Jeśli chodzi o casting lub wybór głosu to przy większych produkcjach decydujący głos ma producent filmu, lub jego przedstawiciel, a z tymi różnie bywa. Po castingu próbki głosów są wysyłane do Londynu lub np.za ocean a tam ludzie odpowiedzialni za produkcje europejskie wybierają głos najbardziej zbliżony do oryginału.

3. Jakim postaciom użyczył Pan swego głosu ?
- Oprócz Fragglesów , gdzie gram Boobera, Kurczaka z kreskówki "Krowa i Kurczak", oraz Star Treka gdzie gram postać Tomasa Parisa, udzieliłem głosu Kotu w serialu "Kotopies" a kolejnymi kotami będą Kot IK oraz Kot śnieżek z filmu "Stuart Malutki".

4. Która z postaci, w którą Pan się wcielił swym głosem wspomina Pan najżyczliwiej, a z którą postacią były kłopoty i dlaczego ?
- Jedną z trudniejszych ról był Kot Ik, ponieważ mówił bardzo szybko, a jednocześnie seplenił. Poza tym w trakcie filmu Ik bardzo dużo reagował, a były to reakcje bardzo rozmaite, nierzadko trwające po kilkadziesiąt sekund. Bardzo kolorową postacią była osoba złego bohatera w serialu Walter Melon. Nie miał on imienia ponieważ w każdym odcinku, a było ich 52, wcielał się w innego ZŁEGO. Jedynie co miał zawsze takie samo, to zielony kolor twarzy. To chyba ze złości.

5. Czy pański głos pozostaje taki sam dla wszystkich postaci, czy dla każdej z nich musiał Pan zmieniać swoją tembr ?
- Dubbing wymaga niezwykłej elastyczności głosowej. Zdarza się często, że w jednym dwudziestominutowym filmie gram dwie lub trzy postaci, czasem jest tak, że te postaci rozmawiają ze sobą i trzeba się trochę pogimnastykować, ażeby efekt był jak należy.

6. Ile godzin dziennie poświęca Pan dubbingowi ?
- W studiach dubbingowych spędzam sporo czasu, bywają dni, że jest to 8 do 10 godzin.

7. Czy wydarzyły się jakieś zabawne momenty podczas nagrywania w studiu, o których chce Pan wspomnieć ?
- Co do wesołych momentów, czy tak zwanych wpadek - jest to zajęcie w którym nieustannie mamy doczynienia z humorem i dowcipami. Wynika to z charakteru filmów, to głównie kreskówki dla milusińskich, zdarza się, że w ferworze grania czytamy oprócz dialogu tak zwane didascalia. Ale im większe doświadczenie to takich wpadek jest niewiele.

8. Od ilu lat użycza Pan swego głosu ?
- W dubbingu pracuję od ośmiu lat.

9. Nad czym Pan obecnie pracuje ?
- W tej chwili gram Rosa w serialu "Przyjaciele".

Dziękuję za rozmowę.